Wspomnienia z XII Forum Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

 
Odbyło się XII Forum

Trzynastego września br. odbyło się XII Forum Niepełnosprawnych Ruchowo Diecezji Tarnowskiej i Województwa Małopolskiego w Limanowej. ToXII FORUM - Limanowa dzień upragniony przez wszystkich, a zwłaszcza uczestników wakacyjnych oaz. Mimo wielkiego wyczekiwania na nadejście wyjątkowego dnia, każdej osobie towarzyszył niepokój z powodu bardzo deszczowych oraz chłodnych dni. Zapewne wiele osób pamiętało także w modlitwie o tym, aby dobry Bóg obdarzył nas dobrą pogodą i abyśmy tego dnia mogli się wspaniale bawić, zapominając o swoich troskach i problemach. Każdy z uczestników zabawy troski starał się pozostawić w domu, a do Limanowej przybywał z uśmiechem i radością.

 

  

Nasz dzień rozpoczął się od pieszej pielgrzymki do Mordarki, która otworzyła i rozgrzała nasze serca i była wstępem do tego, abyśmy mogli przygotować nasze serca na przyjęcia Chrystusa. Pielgrzymując, wraz z naszymi przyjaciółmi z oaz, przypłynęły wspomnienia z wakacyjnych cudownych chwil, które dla wielu są wciąż i pozostaną niepodważalnie najcudowniejszym czasem, danym im w życiu doświadczyć. Czas modlitewny ubogacany był śpiewem. Rozśpiewani, radośni dotarliśmy do Bazyliki, gdzie odbyła się msza święta, której przewodniczył ks. biskup Wiesław Lechowicz. Podczas Eucharystii ksiądz biskup przypomniał, jak bardzo istotny w życiu każdego człowieka staje się dotyk bożej miłości. Przypomniał także, że człowiek poprzez krzyż, który dane jest mu dźwigać, staje się bardzo bliski Boga.

Uświadomiłem sobie, że właśnie moje cierpienie jest dotykiem ze strony Boga. Jezus dotyka mnie, trzymając mocno moją dłoń każdego dnia, abym miał siłę i odwagę iść do przodu, pomimo wielu niedogodności dnia codziennego, Człowiekowi, z natury, trudniej uwierzyć w coś, czym staje się to dla niego bliższe.

Myślę, że dlatego czasami szukamy Boga tak bardzo daleko, a on jest przecież na wyciągnięcie naszej ręki. Pomimo wielu przeciwności losu powinniśmy z uśmiechem przyjmować to, co daje nam życie; bo z pomocą niebios dla człowieka nie ma rzeczy niewykonalnych, chociaż często - zwłaszcza w przypadku osób niepełnosprawnych - możliwe jest to przy uzyskaniu pomocy drugiego człowieka.

Uważam, że warto jest pamiętać, iż Chrystusa można odnaleźć także w osobie drugiego człowieka, jeśli o tym pamiętamy - widzimy, że naszej niepełnosprawności tak naprawę nigdy nie podejmujemy sami, ale zawsze doświadczamy wsparcia i pomocy płynącej, ze strony najwyższego.

 

Eucharystia podczas XII Forum

 

Podczas mszy zostały wręczone Statuetki Cyrenejczyka, jako dowód wdzięczności dla osób szczególnie owocnie wspierających i działających na rzecz Stowarzyszenia. Posileni i mocni w duchu, wyruszyliśmy na płytę limanowskiego rynku, gdzie rozpoczęła się część artystyczna imprezy. Pewne jest, że dobrej zabawy nie ma bez tryskającej energii z naszych ciał, więc każdy mógł swe siły uzupełnić za sprawą gorącego poczęstunku dla uczestników zabawy.

Po smacznym posiłku rozpoczęły się pierwsze występy artystów, z bardzo bogatej i różnorodnej oferty artystycznej, przewidzianej w dniu Forum. Pod sceną, przy dobrej muzyce, zaczęły się pierwsze tańce, które stały się skuteczną dla innych zachętą. O bardzo szeroki uśmiech dbały nie tylko występujące tego dnia kabarety, ale również liczne konkursy, znakomita loteria fantowa, w której każdy los zapewniał mniejszą bądź większą nagrodę; począwszy od maskotek po wysokiej klasy telewizor. A na zakończenie wśród wszystkich osób niepełnosprawnych był rozlosowany laptop, telewizor, kuchenka mikrofalowa, zestaw HV.

Nie zabrakło także czasu do rozmowy z osobami, z którymi każdego dnia jest się bardzo blisko myślami i sercem, pomimo dużych odległości geograficznych, które niejednokrotnie nas dzielą, ale nasze przywiązanie bywa tak mocne, że odległość nie stanowi przeszkód, aby przyjaźń mogła rozkwitać.

Niestety najpiękniejszych chwil również nie da się zatrzymać i również musi nastąpić koniec, który jest nieubłagalny. Zabawa zakończyła się w późnych godzinach wieczornych, po której pełni uśmiechu, optymizmu, z naładowanymi akumulatorami rozjechaliśmy się do naszych domów.

Chociaż zakończyła się zabawa w sensie faktycznym, to na pewno nie zakończyła się w naszych sercach i pamięci. Z własnych doświadczeń wiem, że takich chwil się nie zapomina i zapadają trwale w pamięci, przekształcając się w piękny i często wzruszający „album” wspomnień.

Maciek /sprawny duchem

 
« poprzedni artykuł