Partnerem strony jest:

Archiwum z

Kalendarium

18 Grudnia 2017
Poniedziaek
Imieniny obchodz:
Bogusaw, Gracjan,
Gracjana, Laurencja,
Wilibald, Wszemir
Do koca roku zostao 14 dni.

Odwiedziło nas osób


Odeszli

Odeszł od Nas

 

 

PRAGNIEMY POINFORMOWAĆ, IŻ ZMARŁ TATA NASZEGO BYŁEGO DYREKTORA

KS. STANISŁAWA ŁĄTKI.

POGRZEB ODBĘDZIE SIĘ 19.12.2017.  0 GODZ. 13.OO. W KOŚCIELE ŚW. JAKUBA

W TUCHOWIE.

KSIĘDZU STANISŁAWOWI JEGO MAMIE ORAZ CAŁEJ RODZINIE ZARZĄD STOWARZYSZENIA WRAZ Z OSOBAMI NIEPEŁNOSPRAWNYMI I ICH RODZINAMI SKŁADAJĄ NAJSZCZERSZE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA.

 

Zapewniamy o modlitwie.

 
Życzenia 2017

 
 
 
 

Pokój zamieszka, kiedy Pan przybędzie. W adwentowej refleksji, w skupieniu przy konfesjonale, w ciszy wyczekiwania na wigilijną gwiazdę, do gorącego i otwartego serca niech przyjdzie Pan i umocni nas swoim pokojem, byśmy go mogli rozdawać wszędzie tam, gdzie niepokój. Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku obfitującego w łaski Nowonarodzonego życzy stowarzyszenie "Cyrenejczyk".

 
ZAPROSZENIE

REKOLEKCJE SYLWESTROWE

 

Informujemy, iż od 30. grudnia do 1. stycznia planujemy nasze „Cyrenejczykowe rekolekcje sylwestrowe”, które odbędą się w Domu Rekolekcyjnym w Starym Sączu.

Koszt rekolekcji 150 zl.

 

Ramowy program:

30.12. sobota

 18.00 – rozpoczęcie – kolacja

19.30 – nabożeństwo wieczorne

21.00 – wieczór filmowy

 

31.12. niedziela

7.30 – godzinki o NMP

8.15 – śniadanie

9.30 – konferencja

11.00 – Eucharystia

12.00 – obiad

14.00 – wspólne wyjście do klasztoru sióstr klarysek

17.00 – nabożeństwo dziękczynne na zakończenie roku

18.00 – kolacja

20.00 – rozpoczęcie zabawy sylwestrowej

03.00 – cisza nocnaJ

 

01.01. Nowy Rok

9.00 – modlitwy poranne

9.30 – śniadanie

10.30 – konferencja

12.00 – Eucharystia

13.00 – obiad

Powrót do domu

 

Zapisów można dokonywać do 10 grudnia pod nr 512084365

 

Zapraszamy do wspólnej modlitwy i wspólnej zabawy.

 

st._scz.jpg

 

 

 
OAZA 2017

 

OAZA  „...jest jak lek na kłopoty i zmartwienie..."

 

Dostałam propozycję-prośbę abym napisała coś w temacie oazy i podjęłam próbę, aby to zrobić.

Na początku myślałam że oaza to rzucenie się do głębokiej wody w momencie kiedy nie potrafi się pływać a "Oaza" to pierwsza najlepsza decyzja w życiu i krok w stronę lepszego jutra. Od osób poznanych na spotkaniach miesięcznych w okręgu mieleckim organizowanej przez Cyrenejczyk usłyszałam o oazie. Bałam się ale pomyślałam : żyje się raz spróbuj więc wykorzystać swój czas i jedź na oazę no i pojechałam.

Pierwsza moja oaza to rok 2015 i już po pierwszym dniu spędzonym na oazie w Kąclowej z tymi ludźmi na tej modlitwie w tej atmosferze tym poczuciu bezpieczeństwa wiedziałam że to jest moje miejsce na tej ziemi że wracać będę co roku że Cyrenejczyk i oaza to moje życie.

Żyje oazą od oazy do oazy. Ktoś nazwał oazę "oazą równości" i rzeczywiście nią jest my niepełnosprawni spotykamy na oazie kleryków i wolontariuszy osoby które są pełnosprawni

a mimo to nie spotykamy w nich odrzucenia na oazie po ludzku jesteśmy równi tak samo kochamy tak samo marzymy pragniemy i chcemy żyć.

 

Oaza dała mi i daje w prezencie okulary przez które świat widać w różowych barwach.

Oaza pozwala złapać pełny oddech, spokojny oddech daje spokój duszy, daje osoby z którymi idzie się przez całe życie.

A modlitwa moja... wcześniej jej nie było albo była w postaci znaku krzyża na początku i na koniec dnia.

Pochodzę z domu gdzie nie ma modlitwy nikt mnie wcześniej nie nauczył modlić się nikt mi nie pokazał wcześniej drogi do Pana Boga,  oaza to zrobiła.

Bóg jest wielki i działa w życiu każdego człowieka, na oazie czuję Boga całą sobą

i tak jak w pozostały czas w ciągu roku poza oaozą chwilami w moim życiu

niektórzy ludzie powodują że czuję jego brak tak czas oazy to namacalna obecność Boga

na oazie przeżyłam pierwszą spowiedź z całego życia, która nawet odbyła się w nietypowy sposób ponieważ na łonie natury w postaci rozmowy zwykłej rozmowy jak z przyjacielem

do dziś dnia i przez całe życie zostanie w mojej pamięci ta spowiedź te słowo od Księdza Piotra Maśnicy który użył tak prostych ale jakże głębokich słów które wprowadził moje życie

a te słowa to : konkret Wera konkret

 

oaza nauczyła mnie modlitwy i przyjaźni oaza to nie tylko przyjaźń między ludzka (a powstają na oazie właśnie też ogromne przyjaźnie te tu ziemskie) dlatego że

oaza nauczyła mnie przyjaźni z Panem Bogiem

oaza nauczyła mnie że w życiu wystarczy tylko :

1 wszystko mogę w tym który mnie umcnia

2 "wystarczy byś był"  wystarczy zaufać a wtedy cała reszta zaczyna układać się

 

Oaza przypomniała mi że moja niepełnsprawność nie jest przeszkodą w niczym

bo jeśli są ludzie dużo bardziej niepełnosprawni ode mnie i mogą... to i ja mogę

wcześniej to zawsze wiedziałam całą sobą ale ludzie czasami potrafią sobą chwilami zrobić nam coś przez co zapomniałam o tym na chwilę

ale właśnie oaza jest tym co przypomnina za każdym razem na nowo  

 

 

ale na tą chwilę tu to nie jest tematem nie jest moja niepełnosprawności a oaza

 

oaza to dla mnie czas który nazwałabym :

"jestem tu wielbić by oddawać chwałę jestem tu wyznać to mój Bóg dobry i łaskawy cały tak wspaniały ponad wszystko cenny dla mnie jest

Ty światłość dnia wszedłeś w moje ciemności dałeś mi wzrok abym mogła widzieć Twą twarz i spojrzenie miłości, którym roztapiasz mój strach

wezwij Imię Twego Pana a On zbawi Cię"

 

Na przestrzeni czasu z pewnością pojawi się jeszcze moje świadectwo, dlatego że myślę że jestem na początku tej drogi więc czas-oaza spowoduje jeszcze więce.

Weronika

 

 
Zbiórka

Szczęście budowane gestem!

Dzień dobry,

nazywam się Maciej Piekarz mam 31 lat oraz mnóstwo entuzjazmu, by podejmować każdy dzień, traktując go, jak najcenniejszy dar, mimo konieczności poruszania się na wózku. Życie i optymizm od zawsze były (i nadal są) moją największą pasją pomimo niepełnosprawności motorycznej od urodzenia, powstałej w wyniku zaniedbań okołoporodowych. Od pierwszych lat swojego istnienia łamię konwenanse, ukazując, iż niepełnosprawność fizyczna w gruncie rzeczy, nie jest żadną przeszkodą w realizowaniu planów i ścieżki kariery. Uczęszczając do szkoły na różnych etapach kształcenia byłem ambitny, gdyż zdawałem sobie sprawę, iż w przyszłości mogę konkurować wyłącznie wiedzą i chartem ducha. Upór, determinacja i wiara we własne siły, pozwoliły mi uzyskać tytuł licencjata, a później magistra z wynikiem bardzo dobrym. Wysiłki te zostały nagrodzone i od ponad 6 lat jestem osobą aktywną zawodowo.Chcąc pomagać innym założyłem fundację FAWON, aby również inni uwierzyli w swoją niezależność. Projekt pochłonął blisko połowę moich oszczędności w ciągu 2 lat funkcjonowania.

 

Jak każdy człowiek – na pewnym etapie życia, zacząłem myśleć o założeniu rodziny, nie poddając się wszystkim przeciwnościom. Niespełna 3 lata temu, poznałem najwspanialszą kobietę w swoim życiu, a sens mojego życia dopełnił się jeszcze bardziej, gdyż teraz ja jestem jedynym sensem życia Asi. Wiedząc jak bardzo się kochamy we wrześniu 2016 r. wzięliśmy ślub, a już za nieco ponad miesiąc przyjdzie na świat nasza upragniona córeczka Natalka.

Kilka miesięcy temu z pomocą rodziny, udało się nam kupić mieszkanie z możliwie małym kredytem – usytuowane w bloku, żebyśmy mogli w nim zamieszkać, niezbędne jest wykonanie podjazdu o konstrukcji stalowej o łącznej długości niemal 18m,(złożyłem już projekt budowlany i otrzymałem akceptację zarządcy). Szacowany koszt inwestycji wynosi ok. 11 000zł. To jedyny sposób, abym miał szansę samodzielnie dostać się do naszego mieszkania, na chwilę obecną łącząc dochody moje i żony, nie jesteśmy w stanie sfinalizować projektu, bez kredytowania się.

Proszę po raz pierwszy w życiu o udzielenie wsparcia finansowego wszystkich ludzi dobrej woli – nawet niewielka kwota ma dla nas pryncypialne znaczenie. Liczy się absolutnie każdy przekazany 1 złwięc całym sercem prosimy Państwa o pomoc.

Na życzenie udostępnię opis techniczny inwestycji, a poniżej przedstawiam orientacyjny wykaz elementów konstrukcji:

 Zbiórkę możesz wesprzeć pod adresem www.pomagam.pl/podjazd lub poprzez dokonanie wpłaty na konto bankowe wpisując w tytule przelewu "wpłata na podjazd".

nr konta: 50 1020 5558 1111 1604 5640 0087
Maciej Piekarz
Ul: Strzelecka 60
32-700 Bochnia

Dziękuję całym sercem i pamiętam w modlitwie o wszystkich Darczyńcach!

 

 
MINI FORUM


MINI FORUM OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

W TYLICZU

21272691_1496191570446421_7452694660297589316_o.jpg

 

 

 

 

,Świat byłby taki ubogi, gdybyśmy się nie spotkali”.

 


Dnia 2 września 2017 roku odbyło się mini-forum Osób Niepełnosprawnych, które zostało zorganizowane przez wieloletniego wolontariusza, a obecnie wikarego parafii Tylicz Ks. Piotra Pietruchę. Święto Niepełnosprawnych rozpoczęło się modlitwą różańcową o godz. 10.00. Następnie o godz. 11.00 w sanktuarium Matki Bożej Tylickiej rozpoczęła się uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem Biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. Po jej zakończeniu udaliśmy na stadion, gdzie czekał na nas ciepły posiłek (nawet nie jeden) oraz pyszne ciasta przygotowane przez parafian. Po zaspokojeniu głodu zaczęła się cześć artystyczna, wystąpili, m.in.: regionalny zespół Duże Pogranicze oraz solista Dymitriusz Litwa. W między czas o dobrą zabawę dbała firma Art. Cinema, która prowadziła liczne zabawy i konkursy dla uczestników. Był to cudowny i niezwykły czas dla nas wszystkich. Po raz kolejny mogliśmy powspominać wakacyjne oazy, wspólne wyjazdy, zobaczyć „stare” i poznać „nowe” twarze Cyrenejczyka. Był to czas radości, uśmiechu i miłości do drugiego człowieka. Mam nadzieję, że większości z nas to spotkanie dodało energii i siły na kolejne dni, tygodnie i miesiące. Dziękuje Wam za to, że ponownie mogłam odczuć jak wiele dobra i miłości jest na świecie!

Dziękujemy Wszystkim za tak miłe przyjęcie oraz za zorganizowanie niezapomnianego spotkania.

Weronika

galeria zdjęć  

 
Pielgrzymka

Pielgrzymka do Grecji śladami św. Pawła Apostoła grupy Cyrenejczyk z Limanowej  22 - 30.09.2017 

img_2497.jpg 

 

5 MINUT DLA MARTY

Moją pielgrzymkę do Grecji nazwałabym „5 minut dla Marty ". Decydując się na wyjazd, podchodziłam do tego bardzo sceptycznie. Wiedziałam, że będę tam "sama", że do nikogo nie będę przynależeć i to oprócz obaw zdrowotnych wzbudzało we mnie największy lęk.

Tak, więc wyruszyłam, zostawiając za sobą wszystko, co przez ostatnie tygodnie dusiło mnie od środka, a nigdy nie wypłynęło w postaci łez ani słów. Odczuwałam, jak z każdą kolejną pokonywaną odległością uchodziły ze mnie te wszystkie emocje. Moje oczy widziały przepiękne krajobrazy i cuda tego świata, stworzone przez Boga. Myślałam: ,,Jak dobrze jest móc widzieć!'' Mogłam poszerzyć swoją wiedzę - jeśli chodzi   o ten kraj - zmienić perspektywę, a także punkt odniesienia, co się tyczy spojrzenia na świat. Doceniłam to, jak piękna jest wiedza  o tym, co nas otacza; doskonale wiedząc, że na nic nasza cała mądrość i wiedza i najpiękniejsze widoki, jeśli nie będziemy rozumieć drugiego człowieka, który nigdy nie jest teorią i widzieć w Jego spojrzeniu to, co chce nam przekazać. Dostaliśmy dar - poznania nowych miejsc, ale tak naprawdę liczyła się wspólnota.

Jednym z najpiękniejszych obrazów - jakie mogłam obserwować na tej pielgrzymce - była bezwarunkowa miłość, mocna i ogromna jak te góry.  Częściej wpatrywałam się w ten obraz miłości i bezpieczeństwa, niż w te widoki stworzone przez naturę. Ja osobiście bardziej pojechałam dla bycia RAZEM niż dla miejsca. Nie wiedziałam, z kim będzie mi dane spędzić te wspólne dni, ale w naszej wspólnocie. Mimo że jestem daleko, jesteśmy jak Rodzina, więc zawsze znajdą się osoby, które znam, wobec których zdejmuję wszelkie maski i czuję się bardzo komfortowo. A ograniczenia? Z Nimi nie istnieją. No dobra - skłamałam! Jednym z podstawowych ograniczeń był brak snu. Razem jesteśmy mocniejsi niż te wszystkie przepiękne napotkane skały, a wspólne dni  mają ogromne znaczenie.                                                   

 Można by napisać taką Cyrenejczykową przysięgę :   

         ,,W zdrowiu i w chorobie, w radości i w smutku,

         na szczycie  i w dolinie, w karocy i pod wozem,

         ale zawsze razem''.

Czułam się dobrze w tej roli, będąc wszystkich i niczyją. Oczywiście miałam kryzysy, siadając wieczorem na łóżku i słysząc głuchą ciszę, ale za chwilę ktoś tę ciszę przerywał. Był też "Wieczór Grecki", który pozwolił nam na odrobinę wspólnego szaleństwa. Dałam się wtedy ponieść muzyce, nawet na czterech kółkach, bo jak nie wówczas to, kiedy!? Integrowaliśmy się wszyscy, mimo moich dwóch stałych Aniołów Stróżów. Pokój w którym byłam, był punktem odwiedzin po "5 minut ", tak samo jak i siedzenie w autobusie koło mnie, więc miało to swoje dobre strony. 

Pielgrzymka ta zapewne każdego wzbogaciła o inne uczucia, wspomnienia oraz spostrzeżenia, ale wszystko zostaje w Rodzinie.

”Jaka siła jest w splecionych mocno dłoniach, jaką moc ma spojrzenie prosto w oczy, jak dobrze jest, gdy radość łączy ludzi, a każdy dzień inaczej się kończy". 


           Dziękuję tym, którzy nie zaakceptowali mojej rezygnacji, za każde dobre słowo, splecione dłonie, zdobycie szczytów, poświęcenie, otulenie kocykiem, dokarmianie, czuwanie, kanapki z pasztetem i rosół?

 

Marta

 galeria zdjęć

 
OPŁATEK 2017

                               OPŁATEK

21 stycznia br. odbyło się Diecezjalne Spotkanie Opłatkowe w Limanowej. Jak zwykle była Msza św. w Bazylice M.B.Bolesnej, której przewodniczył ks. Kanonik Stanisław Wojcieszak (długoletni przyjaciel niepełnosprawnych). Po Mszy wszyscy uczestnicy przeszli do Szkoły nr 1 w Limanowej na drugą część spotkania. W szkole było wspólne śpiewanie kolęd, były życzenia, poczęstunek, wspaniała zabawa i konkursy. W spotkaniu brały udział osoby niepełnosprawne z całej diecezji tarnowskiej, ich rodziny, przyjaciele, wolontariusze oraz zaproszeni goście, nie zabrakło jak zwykle naszych Księży oazowych. Wszystkim dziękujemy za możliwość bycia razem, modlitwę i zabawę.  Dziękujemy Dyrekcji Szkoły za pomoc w zorganizowaniu spotkania.

 

                                              galeria zdjęć

 
Okręgi

Okręgi Duszpasterskie
 


BOCHNIA – 3. niedziela m-ca; godz. 14.00; (par. św. Pawła); opiekun – ks. Roman Łagosz

DĄBROWA TARN . – 1. piątek m-ca; godz. 10.30; (par. M.B.Szkaplerznej – nowy kościół);

spotkania z rodzicami dzieci niepełnosprawnych – 1. środa m-ca; godz. 17.00; (Dom Parafialny); opiekun –  Ks. Dariusz Grochola

DĘBICA  
 4. niedziela m-ca;godz. 15.00;(par. M.B. Anielskiej – dolny kościół); opiekun  ks. Marcin Łazarz


LIMANOWA – 2. niedziela m-ca; godz. 11.00; (par. M.B.Bolesnej – Dom Pielgrzyma); opiekun – ks. Robert Pociecha

MIELEC – 1. niedziela m-ca; godz. 14.00; (par. Ducha Świętego – dolny kościół); opiekun – ks. Mariusz Czosnyka

NOWY SĄCZ – 3. niedziela m-ca; godz. 15.00; (par. M.B.Niepokalanej); opiekunowie – O. Stanisław Olesiak S.V.D., ks. dr Hieronim Kosiarski


STARY SĄCZ – 2. niedziela m-ca; godz. 14.00; (par. św. Elżbiety); opiekunowie – O. Stanisław Olesiak S.V.D., ks. dr Hieronim Kosiarski

TARNÓW – 3. niedziela m-ca; godz. 14.00; (kościół akademicki -"Tratwa" - wejście dla wózków przez zakrystię) opiekun – ks. Krzysztof Świerczek

BRZESKO - 3. niedziela m-ca; opiekun –ks. Józef Waśko

 

 

 

Gościmy

Jesteśmy wdzięczni

Wyrażamy ogromną wdzięczność tym wszystkim, którzy wspierają naszą działalność, odpisując 1% ze swego podatku na rzecz naszego Stowarzyszenia.

Bóg zapłać


 

Zdarzyło się...